Mam właśnie taką pompkę. W akwarium pływają w tej chwili tylko molinezje i amano. Ryśliny czasami są zasysane do środka i niszczone ale to dla tego że rosną w bezpośrednim otoczeniu. Jeżeli chodzi o ryby to żadna nawet nie pozwoliła sobie na to żeby dotknąć pompy, dają radę odpłynąć bez problemu. Krewetki (duże, ~3cm) siadają na falowniku same, potem odpływają. Myślę że jest to bezpieczne rozwiązanie z tego względu że woda zasysana jest bardzo dużą powierzchnią (w porównaniu np. do wlotu filtra) dlatego siła ssania nie jest duża, choć młode krewetki na bank będą miały problemy z ominięciem pompy jeżeli podpłyną za blisko. Wydaje mi się jednak, że pomimo zassania niekoniecznie stanie im się krzywda.
Nie wiem jakie masz akwarium, ale w moim 126l pompka 3000l/h to za dużo, robi się rwący potok.
ps. W tej chwili mam dodatkowo założoną "tubę" z siatki o oczkach <= 1mm żeby mi roślin nie zasysało.