Witam,
mam pytanie. Do tej pory co chciałem założyc rosliny w akwarium to po jakimś bardzo krótkim czasie wszystko mi się psuło. Ostatnio na rynku kupiłem
moczarke i też mi leciała na łeb na szyje. Któregoś dnia przy podmianie wody wydało mi się że jest trochę za ciepła i postanowiłem o 2 stopnie przykręcić
grzałkę. od tej pory moczarki zrobiło się tyle że chyba beę niestety musiał ją wyekspediowac za okno. Gdy kupowałem tą moczrkę to musiał przykleić się do niej jakiś 1 (słownie JEDEN) listek czegoś pływającego po wierzchu.Teraz po jakiś 4 miesiącach mam całe lustro wody pokryte tym czymś pływajacym. Czy temperatura mogła być przyczynom ze nie mogłem utrzymać roślin a teraz rosną jak głupie?
Moczarkę do tej pory miałem jako roślinę pływająca, ale ze wzgledu na jej ilość część chce przytwierdzić do
podłoża. Czy wystarczy jak sobie ją podczepie do
korzenia, czy koniecznie musi być zakorzeniona w gruncie?
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.