Nigdy nie słyszałem o stosowaniu świeżego drewna. Natomiast samemu przygotowywałem kilka razy
korzenie. Wydobywałem je z mokradeł, wstępnie obierałem zmurszałe drewno i porosłe mchy. Następnie wrzucałem je do starego parnika zalewałem wodą i ostro zasypywałem solą(część soli rozpuszczałem), po około 2 tygodniach wyciągałem przygotowywałem ostatecznie i gotowałem 2-3 razy w solance(roztwór przesycony). Ostatecznie płukałem korzenie zmieniając kilka razy wodę i gotowe. Nie wiem czy możesz zrobić to z dobrymi belami lub deskami.