Witam,
Mam wątpliwości, których nie umiem wyjaśnić - może ktoś będzie umiał mi coś wytłumaczyć.
Zbiornik:
JUWEL LIDO 120 (długość x szerokość x wysokość) 61x40x58 cm, wody jest około 120 l.
Oświetlenie:
2x24 W T5 (standardowe JUWEL High-Lite Day 9000K i Nature 4100K) przez 12 h na dobę od 11.00-23.00.
CO2:
24h na dobę z butli 1,5 kg, dyfuzor ze spiekiem ceramicznym 20 mm, wg tabelki (CO2 PH/KH wychodzi 24 ppm) kolor indykatora JBL zielono-żółty.
Filtr:
Standardowy JUWEL wewnętrzny z gąbkami + EHEIM Professional II 2026. Duży ruch powierzchni wody (prawdopodobnie również duże straty CO2).
Podłoże:
Czysty żwir + lokalnie kulki JBL-a pod rośliny ukorzenione)
Rośliny (zdecydowanie za mało):
Cryptocoryne wendti - 8 szt.
Microsorium pteropus - 5 szt. (na kawałkach lawy)
Anubias barteri - 3 szt. na
korzeniu
Anubias barteri var. Nana - 5 szt. na korzeniu
Hygrophila corymbosa - 5 szt.
Rośliny są raczej w przeciętnej kondycji - rosną powoli, tracą liście ale wypuszczają też nowe, ogólny wygląd nie jest zachwycający chociaż nie gniją.
Ryby (zdecydowanie za dużo):
8 skalarów
2 gurami mozaikowe
3 kosiarki
30 neonów
8 gupików
1 glonojad
Woda:
Temperatura 28 st. C
GH=10 st. n
KH=5 st. n
PH=6,8
NO3 = (?) kolor testu Zooleka ciemny, intensywnie czerwony
PO4 = (?) kolor testu Zooleka ciemny, intensywnie niebieski
Fe = 0,25 - 0,5 mg/l
W akwarium jest w miarę czysto (na tyle na ile może być w akwarium przerybionym akwarium).
Podmiany wody:
1 x w tygodniu 30-50% (czasami kranówka odstana min. 24 h, czasami RO + uzdatniacz)
Nawozy:
Do wody RO - uzdatniacz zwykły lub z dodatkiem potasu (prod. akwanawozy.sklepna5.pl),
2-3 razy w tygodniu 5-6 ppm potasu,
Prawie codziennie PG Ferro+ w zalecanej przez producenta dawce (1ml na 30 litrów wody w akwarium),
1 x w tygodniu po podmianie PG Micro (dawka zalecana przez producenta).
Kulki JBL-a po kilka w rejonie roślin ukorzenionych.
Azotu i fosforu nie dodaję - testy zawsze mają bardzo intensywne kolory- zakładam, że nie brakuje.
Opis akwarium:
Akwarium ma 1 rok. Po drodze, oprócz w miarę regularnych porządków, przeszło klika razy "mały remont" - gruntowne czyszczenie całego sprzętu, żwiru, podmiana 70 % wody, uporządkowanie roślin. Rośliny rosną raczej przeciętnie - dość powoli, nie wyglądają nawet w 20% tak pięknie jak na zdjęciach jakie można oglądać na tym forum. Nie są zbyt gęste, nie rozmnażają się, często żółkną im liście, ale rosną też nowe. Mam mnóstwo problemów z prawidłowym identyfikowaniem ewentualnych problemów z roślinami w akwarium ale staram się jak najwięcej obserwować, czytać i uczyć się od innych. Z rybami problemów nie mam żadnych. Rosną, chcą się rozmnażać (skalary na siłę składają ikrę, gupiki się rodzą ku uciesze skalarów - wszyscy mieszkańcy wyglądają na zadowolonych).
Problem:
Wczoraj standardowo podmieniałem wodę w akwarium.
Spuściłem 50 litrów wody do kanalizacji po czym wlałem 50 litrów wody RO. Zanim dodałem uzdatniacza do wody RO (produkcji akwanawozy.sklepna5.pl - uzdatniacz RO z dodatkiem potasu) zauważyłem, że kryptokoryna
intensywnie bąbluje (ale tylko z jednego miejsca, za to był to nieprzerwany strumień drobnych bąbelków). Właściwie nigdy mi się to w akwarium nie zdarza - przez rok może ze 2-3 razy, przez chwil parę, widziałem sznurek ulatującego tlenu i to z mikrozorium, a nie z kryptokoryny). Zaznaczam - kryptokoryna tak się ożywiła
natychmiast po wlaniu wody RO bez jakichkolwiek nawozów i uzdatniaczy. Ucieszyłem się niezmiernie jako, że wg tego co tu czytam w postach starszych doświadczeniem kolegów po fachu, bąblowanie jest oznaką zdrowia i dobrej kondycji rośliny. Po dodaniu uzdatniacza (RO+K) bąblowanie ustało (czyli sytuacja wróciła do mojej "normy").
I teraz mam pytania, na które nie umiem sobie odpowiedzieć:
1. Jaki można wysnuć wniosek z tego bąblowania? Co takiego sprawiło, że kryptokoryna zaczęła bąblować? Czy to chwilowe bąblowanie oznacza, że przed podmianą mam duże nadmiary pierwiastków i to one powodują słaby wzrost i przytłumienie roślin, potem, po podmianie wody, ale przed dodaniem uzdatniacza warunki zmieniły się na odpowiednie (kryptokoryna dała o tym znać), a natychmiast po dodaniu uzdatniacza znów zrobiło się czegoś za dużo i bąblowanie ustało?
2. Czy reakcja rośliny/roślin na zmianę warunków ze złych na dobre i odwrotnie następuje natychmiast, czy po godzinie, po tygodniu? (moja kryptokoryna zareagowała od razu po wlaniu czystej wody RO). Czy szybkość reakcji może o czymś świadczyć?
3. Czy bąblowanie to zawsze oznaka dobrego zdrowia i dobrej kondycji; czy słabo rosnącej i gubiącej liście roślinie też się może przydarzyć (jak pisałem wcześniej wszystkie rośliny, w tym kryptokoryna są dalekie od ideału - myślę że to w miarę obiektywna ocena).
Będę wdzięczny za pomoc
