Witaj także jestem początkujący, ale podzielę się z tobą swoimi spostrzeżeniami.
Ja wypłukiwałem watę w wiaderku, jest to bardzo żmudne zajęcie. Część roślin zniszczysz, ale akurat Hemianthusa to roślina, która wszędzie wypuszcza korzenie, wystarczy potrzymać ją wolno pływającą i sam zobaczysz, że korzenie pojawią się nawet na szczycie rośliny.
Sadziłem je zwykłą pesetą, ale wody w akwarium było bardzo mało. Łapałem trzy cztery roślinki od jaśniejszego końca i do gleby. Tym sposobem posadziłem fajny trawniczek. Po wpuszczeniu ryb część trawniczka została wykopana, ale przy każdym sprzątaniu (strzyżeniu) tą samą pęsetką dosadzam pływające roślinki, tym razem jak popadnie to znaczy gdzie ją złapię tam wciskam w wolne miejsce w
podłożu.
Powodzenia.