orgis napisał(a):... znacie może jakąś skuteczną metodę na krasnorosty???
regularne spore podmiany, podmiany i jeszcze raz podmiany plus smakosze tych glonów
Są dwa
rodzaje krasnorostów, pierwsze to te z rodzaju
Rhodomphyceae takie zielonkawe lub brązowawe pędzelki ,które wystepują nie tylko na roślinach, ale też na kamieniach, dekoracjach. Drugie to krasnorosty z rodzaju
Compsopogon w formie nitkowatych tworów wrstających w liście.
Pierwsze uwielbiają ruch wody, więc w miarę możliwości zmniejsz przepływ wody w filtrze, albo tak ustaw wylot, żeby nie powodował mocnego prądu.
Drugie są przysmakiem ryb i ślimaków glonożernych oraz amano. Świetnie radzą sobie z nimi kosiarki, ale z racji późniejszych gabarytów nie każdy chce kupować te rybki (tym bardziej że to ryba stadna). Ile się da usuń ręcznie, wytnij porażone liście, to osłabi glony i z takimi powinny dać sobie radę amano, a tych masz dużo - to Twoja mocna broń w tej walce

tylko ich nie dokarmiaj !
Czy w poprzednim baniaku, z którego pozyskałeś dojrzałą wodę nie było przypadkiem krasnorostów... żródłem infekcji może być także woda z woreczków z żywym
pokarmem... no i oczywiście zainfekowane rośliny

ale mnie na szczęście ominęła ta plaga
Aha i pytanie zasadnicze - jak długo świecisz?
Masz sporo światełka, jeśli nie ograniczasz czasu świecenia na początku to aż prosisz się o glony

... zaczynamy od 4-5godzin i z każdym następnym tygodniem dodajemy 1 godzinę. To z reguły pozwala wygrać roślinom w wyscigu z glonami.