Witam. Stawiam posta tutaj ponieważ w sumie dotyczy to nawożenia tak myślę.
Zbiornik to Juwel 125l oswietlony 10H dziennie 4x28W i nawożony CO2 do poziomu prawie 30ppm.
Jego historia jest długa ale nie ma takiego znaczenia.
2 tygodnie temu zaczołem nawozić zbiornik nawozami aqua art ferro + i gairner oraz macro. Ferro codziennie 2 naciśnięcia, gairner jedno naciśnięcie i macro raz w tygodniu po podmianie 2 do 3 naciśnięć.
2 dni temu dostaółem całą linie ada ale nie nawoziłem nimi poza light (nawozem do duzego oświetlenia ze względu na ilość światła jaką mam).
Rośliny rosły pieknie a gloniki tylko gdzie niegdzie pojawiały się w sumie najwięcej na szybach ale naprawdę nie wiele.
Pozostałości po starych glonach jakie zaatakowały liście wymagały porządków w akwa i wczoraj zrobiłem testy (JBL, Tetra, Sera) i nic nie odbiegało od normy
NH3/NH4 - 0
NO2 - 0
NO3 - 0
PO4 - między 1,5 do 2
Dziś dokonałem podmiany wody i przycinki rośinek. 2 wyrwałem z
podłoża aby usunąć liście zaatakowane przez glony.
Podmiana miała miejsce koło południa. Po powrocie z pracy po 20 zauważyłem iż na szybie przedniej i w sumie filtr oraz cała tylnia ściana (tło strukturalne juwel) zazieleniło się a można powiedzieć aż zbrązowiało od glonów.
Myślałem że to może po przesadzaniu i zruszeniu podłoża coś dzieje sie z wodą więc zrobiłem testy i niestety dokładnie to samo co wczoraj.
W podłożu jest substrat tetry i w sumie nic więcej.
Nie wiem co może się dziać i czemu glony przypuściły taki zmasowany atak wogle nie wykrywalny w testach.
Dodam że zaczynam dopiero z akwa i nie wiem jak się dokładnie za to zabrać bo takiego ataku zmasowanego że tak powiem to nie miałem jeszcze.
Nie moge liczyć na wyczyszczenie przez krewecie bo dwie z nich noszą jajeczka i bardzo nastawiłem się na to że zabiore się za ich odchowanie (przez to że noszą jajeczka ukrywają się ciągle i nie jedzą aż tyle co wcześniej w przynajmniej nie widać ich aktywności tak jak wczesniej - dotyczy to w sumie wszystkich krewetek).
A tak swoją drogą wczoraj wyłowiłem jednego kiryska - nie wiem dla czego zdechł - było ich 3 i nic nie wskazywało na to że coś mu dolega. Nie sądzę że to starość.
Proszę o refleksje i przepraszam za długi wywód ale chodzi za mną restart ale mam nadzieję że uda się go uniknąć ponieważ akwa ma 2 miesiące i niestety bez naworzenia roślinki miały sie kiepsko a teraz jak ruszyły glony atakują jak głupie.
Proszę o poradę i pomoc