Witam!
na wstępie może podam parametry:
akwarium 72L
oświetlenie 2x aquaglo t8 15W 1x phliips 640 t5 13w 1x phliips 640 t5 8w
od 11:15 do 22:00
temperatura 25-26 st
ph 6.0 - 6.2
gh 5st
kh 2st
no2 0 mg/l
no3 5 mg/l
Fauna: 5 kirysków spiżowych, 1+2 kakadu (od niedawna), 10 neonów innesa i
krewetki amano + redki
Flora: nurzaniec (?),
eleocharis parvula,
blyxa japonica,
rotala rotundifolia,
microsorum pteropus, ludwiga repens, mech (? jawajski)
nawożenie: Planta Ganier Classic 1ml dziennie, okresowo Macro, kulki glina-torf w
podłożu, CO2 bimbrownia
podłoże biogrunt + odrobina ziemi (tylko z tyłu) + żwir + piasek
akwarium założone w styczniu br.
Mam kilka problemów, które próbowałem sam rozwiązać ale jak na razie bez efektów. Dlatego też postanowiłem poradzić się szacownych forumowiczów.
Najważniejsze: kiedy przycinam rośliny te części, które zostaną zawsze pokrywają się krasnalami

natomiast nowe pędy są od nich 100% wolne (dotyczy to rotali i ludwigi).
Następny problem to zielenice na przedniej szybie - mimo, że rano ją wyczyszczę to wieczorem wracają jak bumerang - wszystkie rośliny są od nich wolne...
Na roślinach było widać delikatne objawy niedoboru potasu (poprzypalane mikrosorium, czerwieniejący nurzaniec) wieć dawkując PG classic rozwiązałem tę sprawę. Niestety kwestia przycinania nadal pozostała nierozwiązana.
Początkowo myślałem że winne jest za wysokie no3 natomiast utrzymywałem je na poziomie ~0 przez dwa tygodnie i efektu nie było żadnego (no może ataki zielenic stały sie mniej natarczywe) jednak roślinki zupełnie przestały bąblować.
Odnośnie bąbelkowania to nie występuje ono w jakimś szalonym stopniu - jeżeli patrzymy z bliska widac maleńkie pęcherzyki tlenu (z wyjątkiem mikrosorum które o dziwo "daje czadu").
Nie wiem gdzie szukać przyczyn moich problemów? Zła kombinacja świetlówek? Niedobory? Nadmiary? Więc napiszę tylko SOS.
Pozdrawiam i z góry dzięki za wszelaką pomoc!