Kokosy toną bez namaczania, a te włoski znikają w kilka dni, jeśli w akwarium są zbrojniki(u mnie niebieskie, nie wiem jak inne). Miąższ ładnie i czysto odchodzi i nie trzeba się z nim męczyć. Ja 'wejście' wypalam albo piłuję i kleszczami obłamuję dookoła, żeby wyglądał w miarę naturalnie. Przed włożeniem do akwarium polewam wrzątkiem(kiedyś czytałem że te łupiny mają w sobie sól, ale nie wiem czy to nie urban legend jakich pełno w e-akwarystyce).
Ostatnio edytowano 07 sie 2008, 21:11 przez
Plejstocen, łącznie edytowano 1 raz