Witam,
akurat jestem w trakcie czytania tej książki i na gorąco
chciałem się podzielić swoimi wrażeniami i uwagami
do polskiego wydania.
Generalnie książka jest ciekawa
i zamierzam skorzystać z pomysłów w niej zawartych
(podoba mi się wizja akwarium, które troszczy się samo o siebie

)
ale są rzeczy, które mnie uwierają
Książka jest dobrze wydana, twarda okładka
i dobry papier ale jest jedno ale ...
Czcionka jaką wybrano do druku jest kiepska
Zapewne sprawdza się ona przy wydruku z PDF'a w formacie A4
ale w książce o formacie połowę mniejszym efekt jest kiepski.
Druk jest tak drobny i gęsty, że ciężko się to czyta i bolą oczy.
Dobrze by było żeby w kolejnym wydaniu zostało to poprawione.
Druga sprawa to kwestia tłumaczenia.
Jest w książce rozdział o węglu w którym to można przeczytać, że:
Zasadowość wody to miara zdolności buforowania PH,(...)
która to przez testy akwarystyczne jest określana
jako twardość węglanowa (KH).
Nie wiem czy tak było w oryginale, czy to dzieło tłumacza.
Zawsze mi się wydawało, że w polskiej nomenklaturze
słowo zasadowy oznaczało roztwór o PH > 7
zaś kwasowy roztwór o PH < 7
Natomiast w książce czytamy,
że w wodzie o niskiej zasadowości
notujemy wysokie dobowe wahania PH
zaś w wodzie o zasadowości wysokiej
wahania PH są mniejsze
(bo woda ma zdolność buforowania PH).
Wszystko się zgadza, z tym, że we wszystkich
czytanych przeze mnie publikacjach
to twardość węglanowa wpływała
na takie właściwości wody.
Zastanawiam się czy to ja się mylę,
czy tłumacz nieopatrznie wprowadził taką terminologię.
Jeśli to wina tłumaczenia, to także należy to poprawić,
żeby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania.
Ja w każdym razie w pierwszej chwili "zgłupiałem"
czytając ten rozdział.
Ciekaw jestem waszych opinii na temat
takiej terminologii.
Pozdrawiam,
Jacek