Przy 100l masz już pole do popisu, ale...
1) Nie zmienię zdania, że w roślinnych najładniej prezentują się ławice gatunków w większych ilościach osobników. Choć muszę przyznać, że widziałem maleństwa ciekawe ze sporą ilością gatunków.
2) Jeśli duża ilość osobników, to im mniejsze tym lepsze. Bo im mniejsze tym więcej. To daje dwie korzyści: raz, że ławica pięknie wygląda; dwa, że zbiornik wydaje się bardziej przestrzenny. W uwielbieniu do "tiny" sam to trenuję. I strasznie zakochałem się w drobnych roślinach i drobnych rybach.
3) Gupiki są... przeżytkiem w pewnym sensie. Przynajmniej taki nieświadomy odruch krąży po ludziach. Wyglądają jednak naprawdę fajnie. Popatrz na zbiorniki na forum. Jest jeden z gupikami, który mnie poruszył. Neony... kiedyś chciałem mieć. Potem naszła mnie myśl że są zbyt popularne, zbyt oklepane aktualnie. Dodatkowo moja druga połowa powiedziała, że nie chce by takie "fosfory" pływały w sypialni. Jest wiele pięknych srebrnych lub małobarwnych okazów, ale ja lubię kolorowo i ciekawie. Zostały więc 3 możliwości w moim przypadku:
-
Barbus jae / jae barb - brzanka pochodząca z Kamerunu której nazwy polskiej zwyczajowej nawet nie odważę się tworzyć. Piękna maleńka, niespotykana jednak w naszym kraju. Jak do tej pory nie udało mi się nikogo uprosić/przekonać/zmusić do jej importu.
-
Celestichthys margaritatus vel. Rasbora sp. galaxy - aktualnie po debatach i szerszym zainteresowaniu ochrzczona jako "Niebiański perłowy danio". Też ładna i mikroskopijna. Niestety jej cena deko powala (zakaz połowów i brak szeroko zakrojonego rozmnażania handlowego póki co) - okolice 20zł za sztukę. Dyskwalifikuje to jak na razie ten okaz z mojej kolekcji, może za miesiąc będzie mnie stać na małe stado. Podobno odkryta i spotykana w Myanmarze (dawna Birma).
-
Rasbora maculata / Dwarf Spotted Rasbora czyli nasza Razbora plamiasta pochodząca z południowo-wschodniej Azji. Rozmiary mnie odpowiednie, ładna czerwona z plamkami. No i cena przystępniejsza, bo 4-6zł.
4) Co do glonożerców:
- otoski to świetne pożeracze, chociaż zauważyłem, że są wybredne co do warunków w akwa. Pomijając ich odporność przy wpuszczeniu do baniaka widzę, że czasem mały ruch parametrów wody powoduje "wakacje". Nie wiem czy to tylko u mnie, ale i tak je lubię
- kosiarki szczególnie na nity, choć nie gardzą też innymi. Problem jedynie taki że po czasie przestawiają się z glonów na
pokarm podawany tudzież na mchy. No i rosną jak na drożdżach. Moje 1,5cm po 4 miesiącach mają 5-6cm.