Witam,
na początek może powiem coś o akwarium:
Baniak 170 litrów 100 x 50 x 40
Oświetlenie 2 x 30W Philips (TLD 84 i 59)
Filtracja kubeł UniMax FKZN 250 + wewnętzrny AquaEl 350
Woda pH 6,8 reszty nie znam

podmienia wody raz w tyg 36litrów
Nawożenie Planta Active MICRO 2ml/dzień MACRO 2ml przy podmianie
Co2 Spray 2 kieliszki dziennie
Temp 27 stopni
Rośliny: Sporo różnych Cryptocoryn, annubiasów i traw.
Obsada: 7x Skalar
5x Barwniak czerwonobrzuchy
7x Kirys
2x Labeo
2x Zbrojnik
3x Bocja Wspaniała
3x Bocja Kubotai
8x Otosek
1x Kiryśnik Żółtopasy
1x Ramirezka(samiec) 2 panie z haremu niestety padły
Teraz do sedna:
Jakiś czas temu zauważyłem, że jedno oko u w/w samca Ramirezki zaczęło się powiększać... Miałem cichą nadzieje, że ryba sama sobie z tym poradzi i podniosłem temp w akwa na 2 dni do 32 st. Niestety nic to nie dało. Oko zaczęło "wyłazić" z głowy, dodatkowo po tej samie stronie pokrywa skrzelowa jest jakby wciśnięta troche. Ogólnie rybka dalej jest ładnie wybarwiona i pobiera
pokarm jak wcześniej tylko stała się apatyczna. Wcześniej walczyłem z pleśniawka(załatwiła 2samiczki Ramirezki) która była wywołana ewidentnie moim błędem-nie zauważyłem awarii
grzałki i temp spadła do 20 st. Teraz o jakimś niedopatrzeniu raczej nie ma mowy, woda jest filtrowana 24h, brzęczyk chodzi 24h, podmiany są regularne i temp jest stała.
Co można zrobić? To oko z dnia na dzień wychodzi coraz bardziej!

Zastanawiam się czy to wogóle można wyleczyć i czy jest sens męczyć rybe?