Mam pytanie do osób hodujących paprotnice (
Ceratopteris thalictroides), czy to co opisze jest normalne?
Moje paprotnice mają tendencję do wychodzenia nad powierzchnię
podłoża (żwiru).
Wygląda to tak, iż sadzę roślinę tak głęboko żeby schować
korzenie i ona sobie rośnie w ten sposób, że nowe pędy wypuszcza w środku między starymi, a każdy taki pęd z "węzła" (nie wiem jak fachowo nazywa się miejsce połączenia łodygi z korzeniami) wypuszcza korzenie, które to idą do żwiru.
W miarę wypuszczania kolejnych i kolejnych pędów ten węzeł, z którego wychodzą następne przesuwa się do góry (bo gdzie indziej nie ma miejsca), aż w końcu wychodzi na powierzchnię razem z korzeniami i po jakimś czasie roślina stoi na "szczudłach" i wygląda jak drzewo z doliny Amazonki.
Druga sprawa:
Paprotnice rozmnażają się w ten sposób, iż na starszych pędach (najczęściej gdzieś w połowie) zaczyna się rozwijać nowa roślina i z biegiem czasu oraz jej rozwojem, stary pęd zaczyna brązowieć i obumierać. Ja sobie radzę w ten sposób że obcinam ten pęd u podstawy i wyrzucam, a młodą roślinę w miarę potrzeby odcinam i sadzę.
Nie wiem czy to ma wyglądać w ten sposób ??
Z góry dziękuję tym co dotrwali do końca mojego przydługiego wywodu i być może będą mieli coś do powiedzenia w tym temacie.