andzia napisał(a):Ktoś polecał mi mocować to na wodę z dodatkiem Ludwika, ale odnośnie tego niech się wypowie ktoś, kto to już robił.
nie wiem jak to wygląda na ludwiku (zapamiętam na przyszłość, może też kiedyś wykorzystam ten patent

), ale podzielę się swoim doświadczeniem w tej materii bo wiem ile czasu, nerwów - a o funduszach nie wspomnę - może pochłonąć tak banalna rzecz jak tło
osobiście kilka dni straciłem na przyklejenie tła w taki sposób by wyglądało jak je sobie wymyśliłem - a wymyśliłem sobie po prostu idealną czerń, bez jakichkolwiek smug zarysowań itp. niby nic wielkiego - czerń - ale okazało się, że wbrew pozorom nie było to założenie łatwe do osiągnięcia :]
dopiero na tym forum znalazłem jedno zdanie, które pokierowało mnie na waściwą drogę: "spróbuj na oleju roślinnym" - spróbowałem, pokombinowałem i okazało się, że jest to rzeczywiście niezły patent!
jako tła użyłem folie reklamową (taką jaka jest używana przez pracownie poligraficzne do wyklejania np. napisów reklamowych).
tylną ścianę akwarium polałem olejem (sojowy, słonecznikowy - rzecz smaku

) i nałożyłem folie klejem na olej.
tak nałożoną folię potraktowałem podobnie jak się to robi przy tradycyjnym oklejaniu - roztarłem ją miekką szmatką (pomagałem też sobie ekierką).
efekt był taki, że osiągnąłem naprawdę idealną czerń - żadnego pęcherzyka powietrza (nawet milimetrowej średnicy), żadnej smugi kleju, no piękna czerń
chętnie posłucham opinii osób, które osiągają podobny efekt innymi sposobami - ale ten sprawdziłem i polecam
ps.
jeśli kleimy tło długo (ponad 1 godzinę) to polecam zachowanie ostrożności, przy "powracaniu" do partii tła, które przykleiliśmy na początku. zauważyłem, że folia/klej po takim czasie zaczynają ulegać "wiązaniu" i dużo, łatwiej wtedy o uszkodzenie mechaniczne folii.