Witam
Od Niedzieli stałem się posiadaczem akwarium w końcu zalanego wodą. We wtorek posadziłem eleochoris acicularis, a w czwartek
Hemianthus callitrichoides. Niestety rośliny nie wyglądają dobrze.
Eleocharis ma coraz więcej żółtych "trawek" hemianthus też coraz gorzej zaczyna wyglądać.
Wczoraj uruchomiłem bimbrownie.
Troche danych zbiornika:
Pojemność około 40-45 l netto
Podłoże: fitus floran
Oświetlenie: 24W w barwie 965
Parametrow nie znam (i narazie nie zmierze)
Woda: około 40 l - tip z 5 l butelek reszta kranówka do tego wlany uzdatniacz wody tetry aqua safe
Temperatura od 25-28 C
Filtracja: kubełek tery
Obsada : narazie brak
Pytania:
1. Co zrobić żeby rośliny zaczeły żyć.
2. Posiadam nawozy od holender-hi i wg wskazówek powinno się nawozić po około 2 tygodniach- czy rośliny przez ten czas poradzą sobie bez "jedzenia"?
3. Dyfuzor do co2 zrobiłem z pojemniczka, który jest przy kroplówce z dodatkowo wklejonym drugim siteczkiem. Bimbrownia po kilku godzinach ruszyła pełna parą. Bąbelki pomimo że maluśkie to uciekały odrazu w górę, a więc wylot filtra ustawiłem tak, że woda wpada w lecące babelki. Efekt setki bąbelków w całym akwarium. Czy nie jest to przesadą? Może starczyło by gdyby bąbelki leciały tylko w górę?
4. Rośliny posadziłem w kępkach, czy to może być powodem obumierania?