Raczej nie. Roślina potrzebuje trochę czasu, by przystosować się do warunków nadwodnych. Zwykle oznacza to wytworzenie sztywniejszych liści i pędów, które będą w stanie utrzymać roślinę w pionie. Ten mechanizm mógłby dokładnie opisać ktoś, kto studiował botanikę (ja miałam na zajęciach ledwie wspomniane

)
U wielu roślin wodnych, gdy ich szczyty zbliżają się do lustra wody, zmienia się wygląd liści. Bardzo dobrze to widać w przypadku L. sessiliflora.
Rośliny wyjęte z wody i posadzone np. do paludarium też muszą się "przestawić" na warunki nadwodne.