andzia napisał(a):czy znacie sklep akwarystyczny w Warszawie, który przyjmie maluchy? Mój najbliższy jakoś nie za bardzo ma ochotę na taką dostawę...
Niestety molinezje są niemal niezbbywalnym towarem ... moje jak się bardzo mnożyły to trafiały do pyszczaków :/ Wiem, że ot może trochę niehumanitarne, ale innego wyjścia nie było.
andzia napisał(a):A tak przy okazji... sklepy akwarystyczne, gdzie obsługa miła i chętna do odpowiedzi na pytania ...
Osobiście nadal polecam diskus'a na radzymińskiej, ale zajrzyj do archiwum, temat sklepów w w-wie już sie parę razy przewijał...