Update 23.01.2006
Codzienne podmiany pozwoliły (w miarę) opanować zakwit wody.
Próbuję zmiekczać wode metodą termiczną + met. chemiczna (Na2CO3), ale nie mam możliwosci ocenić efektywności tych procesów (zapomniałem zabrać testów z domku, a akwa w stoi w akademiku - LoL)
Glony z rodz. Compsopogon zabierają mi sie powoli za rotale i heńka, a liście H.polysperma są w coraz gorszym stanie... Może to już skutek ostrych niedoborów
Update 27.01.2006
Podmiany pomagają, ale nie tak jakbym to sobie życzył... Jest lepiej, wcześniej zakwit wracał po podmianie po kilku godzinach naświetlania, teraz - po 2-3 dniach.
Kosiarki poszły out... leniwe były (Garra taeniata) W poniedziałek/wtorek będą 4 szt prawdziwych
Brak testów mnie dobija... ale nie mogę sie wyrwać do domu (
System
Eliminacji
Studentów
Jest
Aktywny a oni na 5 roku na farmacji nas nie oszczędzają...)
Gotowanie wody pewnie trochę zbija twardość (a może nawet usunąć do 70% twardości przy doprowadzeniu do wrzenia), być może to jest przyczyną lekkiej stabilizacji sytuacji, ale wszystko robię po omacku.... W tym tygodniu może w końcu dotrze żywica jonowymienna - wtedy bede wiedział o ile mniej wiecej spada twardość (i ze spada naprawdę) W kranie 15 n a chce uzyskać okolo 5-8 n

Fosfor - myslalem nad tym, ale LOL, nie mam, a by załatwiać musiałbym jechać sie na uczelnie (ciężko z czasem), albo skądś sprowadzać. Zresztą troche mi nie pasuje ze jest jego niedobór - patrz fotka hetherantery - chyba czerniałyby liście (to ciemne na fotkach to własnie compsopogon)

Podejrzewam, ze był juz niedobór azotu - zaróżowienie 'niedobitka Blyxy' Robie więc tak: Podmiany są co 2-3 dni (50%) Od 3 dni leję połowę dawki mikro + dawka (KNO3 i K2SO4) dające 4 ppm azotanów i 3ppm potasu. Efekt - rotala rośnie, cabomba sie opamietała, rogatek szaleje, glossia rośnie, rotala green wypuszcza nowe pędy...
Hygrophila przycieta na maxa, szczyty posadzone, reszta zagloniona compsopogonem -> do kosza. Glon teraz męczy heńka i jest na niektórych pędach rotali, no i na sporej częsci glossi (wolna jest tylko ta nowa i ta która rosła w cieniu hygrophili). Połowa powierzchni zakryta pistia, limnobium i różdzycą.
Naświetlanie: 4h, 2h przerwy, 4h. Rośliny bąblują tak po 2-3 h. Woda mętna po 2-3 dniach
Update 30.01.2006
Od kilku dni leje nawozy, jak wyzej. Rośliny, jak widac na fotkach, sobie rosną i wieczorem wesoło bąblują. Niektóre liście Hygrophili nadal brązowieją. Zakwit po ok 3 dniach...

Chyba udało mi sie w miarę opanowac sytuacje z Compsopogonem, aczkolwiek jeszcze walka trwa... Dziś wpuściłem 4 kosiarki prawdziwe...

Zrobię tak jak radzisz - zaciemnienie na 2-3 dni + nawozy i brak CO2 + napowietrzanie
Jesli to nie pomoże to metoda nr2 - pełna dawka nawozów (mikro + makro z KNO3 i K2SO4) no i CO2
UV-ka... pewnie ze by dobrze zrobila, ale skąd ją wziąc....? Ktoś chętny pożyczyć?
Potrzeba mi troszkę fosforanów w jakiejkolwiek postaci. Ma Ktoś z Wrocławia odrobinke (2-3 gramy) odstąpić/odsprzedać?