Jak kilka osób przede mną zastanawiam się nad filtrem do nowego banaika (120x50x50).
Filtr ma być skuteczny, solidny, wygodny w obsłudze i bezawaryjny, a jakby był jeszcze niedrogi to by było fajnie.
Przyznam, że nawet spodobała mi się Tetra 1200 (interesujca cena ~350 plnów chociaż trochę boję się o "choroby wieku dziecięcego"), fluval 404 (~420plnów) wydaje się sprawdzoną konstrukcją, ale też nie brakuje w sieci negatywnych opinii, poza tym od razu trzeba dokupować wkłady, (połowę oryginalnych stanowi węgiel).
Przejrzałem nieco wyższą półkę JBL 500 (~620 plnów) wydaje się ciekawy (duża pojemność filtra, jest komplet wkładów i to nie jakiś bezsensowny węgiel), ale jest na tyle rzadko spotykany, że jak ktoś tu wspomniał może być problem z serwisem.
W podobnej cenie można dostać Penn-plaxa 1500, ale ten nie wejdzie mi na wysokość, teoretycznie wystarczył by 1000, tylko czy dostarczana z filtrem gąbka i włóknina się do czegoś nadaje, czy od razu trzeba kupować jakiś inny wkład i jak jest u nas z serwisem?
Pozostaje eheim, promocyjny zestaw 2226 (filtr wkłady zawory, jakaś
grzałka itp też 620 plnów) wygląda interesująco. Według producenta ten filtr powinien wystarczyć na 350 l akwarium, ale parametry podawane przez eheima są sporo gorsze niż w wyżej wymienionych (950l/h vs. 1200l/h u konkurencji i mała pojemność filtra - w zestawie jest tylko 3l wkładów). Pokusił bym się o tego eheima, ale jakoś nie mam przekonania czy wystarczy, na większego eheima finanse nie pozwalają.
Samodzielne kombiniowanie filtra, ze względy na ograniczenia czasu i miejsca odpada.
Liczę na pomoc w wyborze.