Na kolana, owszem, nie powala. Warto jednak podpatrywać cudze pomysły

i wyciągac z nich wnioski. Tu jest ciekawie pomyślane ukrycie pompki, przy jednoczesnym umożliwieniu cyrkulacji wody pod kratką, na której leży
podłoże. Zastanawiam się tylko, jak się tą pompkę wyjmuje do celów czyszczenia/konserwacji/naprawy?