Oczywiscie pomysl dobry i latwy do zrealizowania. Dodatkowo mozna podlozyc pod korzenie zabienic nieco gliny, ktora "sciagnie do siebie" kationy potasu (stana sie wtedy latwiej dostepne dla roslin).
Kiedys probowalem nawozic w ten sposob zabienice. Ale mam wrazenie, ze taki sposob nawozenia siarczanem potasu sprzyjal rozwojowi krasnorostow w odleglosci 2-3cm do podloza. Od kiedy nawoze jedynie nawozami plynnymi nie mam tego problemu. To tylko moja obserwacja, nie mam pojecia, czy czynniki te mogly byc ze soba skorelowane.
mgr biologii - botanik, specjalista z zakresu fizjologii roślin wodnych