Witam wszystkich!
Jak w temacie - zachciało mi się... a więc wolną 240-stkę zasiedliłem roślinami, podłączyłem CO2 i do standardowych świetl. 2x30W dołożyłem 2x54W T5.
Przez pierwszy miesiąc było cudnie - roślinki zaczęły czuć się dobrze co wnioskuję po tempie ich wzrostu. Niestety nie ma róży bez kolców
Jak to zwykle (?) bywa glony przypuściły atak... Bardzo szybko się zadomowiły, a długość nitek sięga 6cm !!! Nie żebym się tego nie spodziewał - poziom azotanów w moim baniaku wynisi ok. 25 mg/l więc najprawdopodobniej to wszystko wyjaśnia. I nie żebym coś marudził z tego powodu bo inwazję tę (a raczej walkę z glonami bez użycia chemii) traktuję jako doświadczenie które, mam nadzieję, pomoże mi w uzyskaniu w przyszłości pięknego, stabilnego zbiornika.
W celu pozbycia się nadmiaru azotanów akwa dość gęsto obsadziłem
moczarką kanadyjską. I niestety to co mnie trapi to fakt, że moczarce obumierają wierzchołki wzrostu, a liście przywierzchołkowe stały się przezroczyste... (postępujący rozkład liści) Czytałem o niedoborach... i dalej jestem głupi... Od tygodnia (od pierwszych objawów) akwa jest nawożone RoślineX-em w dziennej dawce początkowo 2 teraz 5 ml. Ponadto na liściach moczarki pojawił się "biały nalot" - dość trudny do usunięcia - po starciu palcem liść wygląda na pozbawionego skórki.
Akwa oświetlam 108W przez 14h + 60W przez 4h.
Obsada: 7 dorosłych ancistrusów + x młodych, 40 kardynałków chińskich, 3
krewetki amano.
Parametry wody: pH ok. 6,5-7, NO2 ok. 0 mg/l, NO3 ok. 25 mg/l, PO4 ok. 0, TwW ok. 5, TwO ok. 33 (niestety nie wiem czy twardość dobrze zmierzyłem bo nie mam instrukcji - testy Zoolek przy 5ml testowanej wody)
Mam nadzieję że ktoś będzie mógł mi pomóc.
Pozdrawiam
Paweł Chwastowski - Don Pablo