woronov napisał(a):@Yokuchi
Zakładam że wy sprawdzaliście dokładność testów które sprzedajecie. Może podzielicie się z klientami wiedzą i powiecie jak wypadają przy testach laboratoryjnych.
Wiadomo że nie będzie taka sama dokładność ale dobrze wiedzieć jakie są różnice.
Nie do końca rozumiemy, co ma Pan na myśli przez porównanie z „testami laboratoryjnymi”, ponieważ nasze testy są opracowywane i kalibrowane właśnie z wykorzystaniem laboratoryjnych roztworów wzorcowych oraz profesjonalnej aparatury analitycznej. Dokładność reakcji chemicznej i dobranych zakresów pomiarowych jest więc przez nas weryfikowana w warunkach laboratoryjnych.
Trzeba jednak rozdzielić dwie kwestie: dokładność samej metody chemicznej oraz dokładność odczytu wykonywanego przez użytkownika.
Wiele profesjonalnych metod laboratoryjnych również opiera się na reakcji powodującej zmianę barwy próbki. Różnica polega przede wszystkim na tym, że w laboratorium intensywność zabarwienia może być mierzona fotometrycznie lub spektrofotometrycznie przez urządzenie, które analizuje absorpcję światła przy określonej długości fali. W teście akwarystycznym tę samą zmianę barwy ocenia człowiek, porównując próbkę ze skalą kolorystyczną. I właśnie tutaj pojawia się największe potencjalne źródło różnicy.
W przypadku oznaczania niektórych pierwiastków laboratoria mogą również wykorzystywać znacznie bardziej zaawansowane techniki instrumentalne, takie jak spektrometria atomowa czy ICP. Są to jednak zupełnie inne metody analityczne, wykorzystujące aparaturę kosztującą nieporównywalnie więcej niż zestaw testów przeznaczonych dla akwarysty.
W praktyce największe błędy podczas wykonywania testów akwarystycznych mogą wynikać z samego sposobu przeprowadzenia pomiaru. Znaczenie mają między innymi:
- nierówne lub zapowietrzone krople odczynnika,
- niepełna miarka odczynnika sypkiego,
- niedokładna objętość badanej wody,
- zbyt krótki lub zbyt długi czas pomiędzy kolejnymi etapami testu,
- niewłaściwe mieszanie próbki,
- nieprzestrzeganie czasu, po którym należy dokonać odczytu.
Drugim bardzo istotnym elementem są warunki, w których odczytujemy kolor próbki.
Dobrym przykładem jest test NO3, w którym barwy przechodzą od żółtego, przez pomarańczowy, aż do czerwonego. Jeżeli test odczytujemy przy świetle o bardzo ciepłej temperaturze barwowej albo w pomieszczeniu, w którym znajdują się żółte, pomarańczowe czy piaskowe powierzchnie silnie wpływające na postrzeganie kolorów, ocena wyniku może być utrudniona.
Dlatego przy projektowaniu naszych testów zwracaliśmy dużą uwagę również na sposób prezentowania skali i zastosowaliśmy neutralne, szare elementy otoczenia pól kolorystycznych. Neutralna szarość w znacznie mniejszym stopniu wpływa na percepcję koloru niż intensywne barwy znajdujące się bezpośrednio obok próbki.
Kolejną bardzo ważną kwestią jest jakość i stabilność odczynników w czasie. Temu zagadnieniu poświęciliśmy bardzo dużo uwagi podczas opracowywania testów Mitsuru. W części naszych testów zastosowaliśmy większą liczbę osobnych odczynników niż w niektórych konkurencyjnych rozwiązaniach właśnie dlatego, że nie chcieliśmy upraszczać chemii kosztem stabilności czy jakości oznaczenia.
Podsumowując: nie twierdzimy, że test kropelkowy odczytywany wzrokowo będzie miał taką samą dokładność jak profesjonalna analiza instrumentalna wykonywana w laboratorium. Byłoby to nieprawdą. Natomiast sama chemia naszych testów została opracowana i zweryfikowana z wykorzystaniem metod laboratoryjnych, a naszym celem było maksymalne ograniczenie wszystkich źródeł błędu, na które możemy mieć wpływ jako producent.
Pozostała część zależy już w dużej mierze od prawidłowego wykonania testu oraz poprawnego odczytu wyniku przez użytkownika :)