Witam.
Mam jedną sztukę Atyopsis moleccensis. Posiadam ją krótko - około 2 tygodnie.
Dwa, trzy dni temu zauważyłem na niej białawy przezroczysty nalot - głównie na odnóżach.
Ten nalot przypomina trochę pleśń taką jak na świeżo włożonych
korzeniach.
Krewetka generalnie zachowuje się normalnie, przyjmuje
pokarm. Jest może troszkę mniej ruchliwa.
Pytanie co to może być i czy da się to leczyć? Mam też w zbiorniku kilkanaście krewetek red cherry (kilka nosi jaja) i szkoda by mi było jakby się rozniosło na wszystkie.
Parametry wody:
Temperatura - 26 stopni.
PH 6,8-7,0 (ale do niedawna było 7,6) - co2 podaję dopiero od wczoraj.
GH - 11
KH - 7 (pomiary twardości robiłem przed rozpoczęciem podawania co2 - nie wiem czy to ma znaczenie)
No2 - 0
No3 - 20-30
Jakby ktoś wiedział co dolega mojej krewetce to proszę o radę.
Pozdrawiam.