Witam
Wczoraj po powrocie z urlopu zabrałem sie za porządki w akwarium mała przycinka,podmiana wody itp. Podczas upuszczania wody z baniaka wraz z lekkim odmulaniem w zakamarkach ku mojemu zaskoczeniu wraz z mulem odessalem okolo 6-7 PIJAWEK!

Nie mam pojecia w jaki sposób te pasożyty dostaly sie do akwarium i jak długo juz tam są ale interesuje mnie i to bardzo w jaki sposób mozna sie tego pozbyc (czy to mechanicznie probujac je czyms zwabic w pułapke czy chemicznie).
Troszke juz poczytałem i wiem ze niektóre
rodzaje nie atakuja ryb tylko bezkręgowce a dodam ze mam niezłą plage zatoczków

.Poza tym nie widziałem nigdy zeby sie to chyciło jakiejś ryby.
Boje sie o
krewetki,nie wiem czy te pijawki im nie zagrażaja no i czy przy ewentualnej kuracji jakas chemia nie padna razem z tymi pijawkami

.Szkoda by bylo bo ostatnio zauważyłem ze w trawniku az roi sie od malutkich krewetek.
Czekam na wasze porady i sugestie co do sposobu pozbycia sie tych nieproszonych gości.
Pozdrawiam