Cześć

Chciałbym przedstawić efekt mojej pracy jakim jest baniak 30l, zrobiony po to, by cieszyło oko i ożywić wnętrze kawalerki

Dane dot. akwarium:
Wymiary akwa: 40x25x30 = 30l OptiWhite 4mm
Oświetlenie: moduł Aquael 11W 8000K
Czas oświetlenia: 8h dziennie
Nawożenie: Nawozy Planta Gainer aqua art
-Macro green (0,5ml dziennie)
-Classic (1ml przy każdej podmianie wody)
-K+ (4-5ml przy każdej podmianie wody)
-Easy carbo (3-5ml dziennie)
Oraz nawożenie ograniczające rozwój glonów, a głównie krasnorostów:
-Rataj Antyglon (15ml raz w tygodniu po podmianie wody)
CO2: butla 750g + manometry + reduktor + elektrozawór
CO2 podawane poprzez spiek ceramiczny tzw. "dzwonek".
Czas podawania (start - 1h przed włączeniem oświetlenia; koniec - 1h przed wyłączeniem oświetlenia). W sumie 8h podawania CO2.
Podłoże: AQUA Substrat II+ czarny
Parametry wody: Nie mierzę. Wodę do podmian uzdatniam w dzbanku z wkładem filtracyjnym z dodatkiem magnezu.
Podmianki wody raz w tygodniu 6-7l.
Temperatura: 22-25*C
Filtracja: Aquael FZN-2,
Wkłady: głównie gąbka i ceramika; węgiel aktywny i zeolit w małej ilości.
Przepływ mam ustawiony na 1/4 mocy.
Gatunki roślin:
-
Cryptocoryne undulata
-Microsorium mini
-
Anubias barteri var. nana mini
-Echinodorus tenellus
-
Ceratopteris cornuta
Gatunki ryb: 4x neon innesa, 3x gupik endlera
Krewetki: Red Cherry ok. 30 szt
Aranżacja: Chciałem żeby była jak naprostsza. Wykorzystałem korzeń, który wygotowałem w soli. Dodatkiem są skałki knife stone ok. 1kg.
Pielęgnacja: Zbiornik założony akurat w takiej postaci, aby ograniczyć ingerencję człowieka do minimum

Podczas podmian wody odsysanie brudu z gąbki na filtrze znajdującej się wewnątrz akwarium (zapobiega wessaniu młodych krewetek

), czyszczenie pyłu z szyb oraz ewentualne usuwanie obumarłych liści/porażonych krasnorostami.
W przyszłości zamierzam nakleić czarne tło dla lepszego efektu wizualnego.
Możliwe, że dorzucę jeszcze inne odmiany krewetek oraz jakiś mech. Na dzień dzisiejszy wszystko jest ok, czekam aż trochę bardziej zarośnie

Mile widziane opinie

Pozdrawiam Grzegorz
