Witam
Jakiś miesiąc temu, zjarały mi się drivery z LEDów, i tak trochę niefortunnie bo akurat z czerwonych i niebieskich. Białe LEDy świeciły, ale rośliny już nie bąblowały
Zamówiłem drivery, potem instalacja trwało to około 5 dni. Rośliny jakoś to przetrwały. No to zacząłem znowu nawozić tak jak dotychczas, będzie super
13 sierpnia w sobotę, standardowa podmianka wody, ale coś mi tu nie pasuje. Patrzę, licznik bąbelków nie bąbluje, patrzę na manometr, a tam zero. Myślę sobie no zajebiście, dzisiaj już kicha jutro niedziela a w poniedziałek święto. Trzy dni bez gazu

a ciort wie jak długo już ten gaz, leci że leci (resztki butli)
Tak więc miałem długi weekend na przemyślenia.
Jako że mam butlę 1.5 kg. w punkcie wymiany nie napełniają butli tylko gdzieś wożą, i napełnienie mojej butli trwa 2-3 dni

Kolejne opóźnienie. A to już nie pierwszy raz kiedy mam braki gazu, podczas jakiegoś święta
Decyzja biorę butlę 6 kg. Wymiana na miejscu co mnie cieszy. Jedyne co muszę zrobić to przewiert przez ścianę na wężyk (jeszcze nie wiem kiedy) i butli nie będzie widać

Tak więc dopiero w środę udało mi się urwać z pracy aby zajechać po butlę. Oczywiście zaraz instalacja i sobie śmiga
Dzisiaj mija tydzień. Przychodzę z pracy patrzę rośliny znowu nie bąblują. Myślę co zaś się stało

No TAK jeszcze może się elektrozawór zjarać
Już jestem spokojny

Nie ma się co zbytnio denerwować
Pozdrawiam Wszystkich, i życzę abyście nie mieli takich przygód
