Mam mały problemos...
Miałem dwie dorosłe molinezje, samiec+samica.
Trzymałem je bo ładnie 'korzuch' likwidowały, skubały sobie glony na roślinach jak się pojawiały.
Moje 4 dorosłe skalary były zachwycone obecnością żyworodnych

molek.
Jednak z biegiem czasu z każdego miotu uchowało się 2,3 czasem 1 sztuka.
Mam w baniaku już 6 dorosłych molek i około 10szt młodzieży która nie mieści się w pysku dorosłego skalara

Młodzież nie przeszkadza bo ładnie sprząta dno jak
pokarm zostanie ale dorosłe sztuki to już mała plaga, pierwsze do jedzenia przez co cierpią inni mieszkańcy baniaka.
Dorosłych molek za Chiny Ludowe nie jestem w stanie wyłapać w siatkę.
Mnogość roślin,
korzeni, skałek skutecznie uniemożliwia mi operowanie siatką.
Młodzież złapać nie problem bo jest "głupiutka" ale dorosłe osobniki są bardzo ostrożne na widok siatki od razu są w gęstwinach !!!
Znacie jakieś skuteczne sposoby lub może coś na kształt pułapki abym mógł oddać dorosłe molki w dobre ręce - chętnego już mam tylko co z tego jak ni jak nie idzie ich złapać
