Witam
Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawiać.
O ile dobrze kojarze, przeglądając forum, wyczytałem gdzieś, że
podłoże jonowymienne, takie jak Amazonia, wchłania potas (no i oczywiście fosfor).
Zazwyczaj można wyczytąć, że potas podajemy w całkowitej dawce trygodniowej zaraz po podmianie.
I teraz zasadnicze pytanie, czy to trochę nie mija się z celem, skoro potas jest wchłaniany przez podłoże?
Odnosząc to do fosforu (który de facto podawany jest w sporo mniejszych dawkach tygodniowych niż potas), gdy podawałem go nawet w bardzo dużych dawkach kilka razy w tygodniu, na drugi dzień po podaniu testy pokazywały wielkie 0. Dodatkowo podając takie wielkie dawki nabawiłem się strasznej sinicy.
Pomimo zawartości fosforu w podłożu, w przypadku zaprzestania jego podawania do toni wodnej na szybach pojawiały się zielenice.
Dopiero podawanie fosforu w codziennych małych dawkach było "lekiem na całe zło"
Dodam, że mineły 3 miesiące od założenia akwarium, a amazonia wciąż pochłania cały fosfor.
Teraz jak to wszystko mogłoby przekładać się na potas?
Jak duża jest chłonność potasu przez amazonię? Jak długo podłoże jest w stanie magazynować potas?
Czy nie dochodzi do sytuacji, że podając dawkę tygodniową zaraz po podmianie, po 2-3 dniach w toni wodnej nie ma go wcale?
Zazwyczaj dobierając dawkę potasu, pomijamy jego obecność w kranowicie używanym do podmiany (a o ile się nie mylę, maksymalne dopuszcalne stężenie potasu w wodzie pitnej to 12ppm).
Czy warto zawracać sobie tym głowę i spróbować podawać potas np. 3 razy w tygodniu, czy nie ma sensu?
Pozdrawiam
Konrad