W ubiegłą sobotę zrestartowałem 120l zbiornik.
Wypłukałem żwir, na dno wsypałem wiaderko 4,7 kg Floredepot Sery a na to żwir- warstwa ok 4cm.
W żwir wsadziłem sporo roślin.
Oświetlenie 4x18W, wysokość zbiornika 40cm.
Woda RO+HM
CO2 cały czas.
Parametry wody:
Ph 6,8
TWW 5
NO3<10
Po4 ok 5
Fe niemierzalne
Wczoraj podmieniłem 1/5 wody na RO+HM, nie daję dodatkowo żadnych nawozów.
od 2 dni zauważyłem delikatny zielony nalot glonów na żwirku, dzisiaj na liściach ludwigii.
Końce roślin wyglądają na cierpiące na braki mikro.
Dzisiaj zmniejszyłem okres świecenia z 8 na 6 godzin.
Teraz moje pytanie:
Ponieważ nigdy nie używałem żadnych tego typu
podłoży mam pytanie czy dorzucić coś z nawozów czy się wstrzymać?
Skoro pojawiają się zielenice to wygląda jakby mikro było ciutkę za dużo, chyba, że makro zwiększyć- może sam potas?
Co Wy na to?