Witam.
Dziś wieczorem zrobiłem serię testów wody w akwarium. Zadziwił mnie mocno, wręcz przestraszył wynik jaki uzyskałem testem Zoolek'a na azotany NO3. Wynik jest ponad 80mg/l

albo jeszcze więcej. (zawsze było w granicach 0-5mg/l). Z reguły mam ustabilizowane parametry i obecnie fauna i flora nie wskazuje na jakiekolwiek poważniejsze zakłócenia. Ale przy takim wyniku teoretycznie powinienem mieć masową zagładę i zieloną zupę. Co o tym sądzicie?
Pozostałe parametry:
pH 7, TwW 10, TwO 16
Pozostałych testów niestety nie posiadam.
Dodam, że kilka dni temu dokonałem systematycznej 20% podmiany wody i przyciąłem kilkanaście sztuk hygrophili corymbosa wraz z odmulaniem
podłoża.(może tu tkwi przyczyna

)
W celu eliminacji błędu badania test powtórzyłem dwukrotnie - wynik bez zmian.
Stosuję nawożenie CO2 + PG Fe, PG Classic, PG Makro wg wcześniej już sprawdzonych przeze mnie dawek.
Obsada ryb i krewetek - w normie.
Proszę o Wasze opinie.
