Co do samego dozownika, to chciałbym zwrócić uwagę na fakt,. iż - jeżeli działa on prawidłowo - jest absolutnie szczelny w górnym jak i w dolnym położeniu tłoka. W związku z tym, po od jego nakręceniu na butelkę, odkręceniu tłoczka i pierwszym dozowaniu nie ma absolutnie żadnej przyczyny aby go wkręcać z powrotem.
Witam.
Bartku jest przyczyna. Moje dozowniki są szczelne, ale posiadam kilka zbiorników, znacznie od siebie oddalonych, niestety zdarza się że podczas transportu, przypadkowo wciśnie się tłoczek i mam plamy w plecaku do usunięcia. Druga sprawa, sporo zabawy jest aby dawkować nawóz i niepuszczając tłoczka zabezpieczyć go. Gdyby znalazł się sposób na zabezpieczenie tłoczka przez przypadkowym naciśnięciem, to napawało by to radością wielu akwarystów chcących "zakręcieć" swój nawóz. (oczywiście w przypadku pozostawienia wersji z tym tłoczkiem).
pozdrawiam