Witam. Ostatnio postanowiłem trochę zmienić w mojej 2-setce i stworzyć warunki bardziej przyjazne roślinom, niestety na razie wychodzi trochę na odwrót.
Po kolei. Akwarium 200L, myślę że lekka nadfiltracja (kubełek z biologią i mechaniką + filtr wewnętrzny z mechaniką), światło do tej pory miałem LED 19,5 lumena na litr, wyłącznie 6500K, czyli chyba niezbyt mocne. W ramach tych zmian o których piszę wyżej dodałem jedną belkę z diodami białymi czerwonymi i niebieskimi, producent Aquastel chyba źle ją opisał jeśli chodzi o moc podając 2550 lumenów, wg mnie ma max 1500. Robi się więc łącznie 27 lumenów na litr.
Zacząłem też nawozić Planta Gainer Red - 4ml na noc, Fe również 4ml i ostatnio włączyłem potas 5ml również na noc. Wcześniej nawoziłem jedynie mikroelementami oraz Planta Gainer Red ale tylko podczas cotygodniowych podmian. Powsadzałem też kulki nawozowe pod
korzenie których wcześniej nie było.
Podłoże to jałowy piasek. CO2 nie miałem i nie mam. No i dokupiłem więcej roślin ale tylko prostych, więcej
kryptokoryn,
żabienice, hygrophile itp.
Limnophila która w poprzednich warunkach rosła super, teraz po przycince czubków wypuszcza jakieś dziwne skarłowaciałe odrosty, nigdy wcześniej tego nie było. Problem jest też z żabienicą aquaarticą która ma same dziurawe liście, nowe które wyrastają również od razu mają dziury (posadzona 2 tygodnie temu) Tyle że tej żabienicy wcześniej nie miałem więc nie wiem jak by było w poprzednich warunkach. Nie mam ryb które podgryzają rośliny. Co do parametrów wody są następujące. gH 9, kH 5, pH 6,9, NO3 20, NO2 0. Wcześniej, przed tymi "zmianami" miałem nieco twardszą wodę i pH w okolicy 7,5. Co tydzień zmieniam 30% wody na mieszankę RO i kranówki w proporcjach 2:1 (muszę tak robić bo kranówka ma u mnie twardość 30). Jedyna pozytywna zmiana jest taka że mam teraz mniej glonów. Bałem się ich wysypu po zwiększeniu światła i nawożenia ale to akurat nie nastapiło.