niecałe 2 tygodnie temu odpaliłem nowy zbiornik - drugi w mojej "karierze" (pierwszy od jakiegoś czasu pełnił rolę poligonu:):
Pojemność: 54L
Oświetlenie: 2 x 24W T5, Sylvania Grolux i Aquastar, wmontowane w jakąś tanią pokrywę plastikową.
Filtracja: Tetra Ex600 ze standardowymi wkładami
CO2: butla i kostka z piaskowca, czy co to tam jest, tymczasowo odłączona i gaz leci z reaktora z sody oczyszczonej.
Podłoże: AS i trochę ASII+
Roślinki (wszystkie in-vitro z tutejszego sklepu)
Mały henio
Rotala rotundifolia
Didiplis Diandra
Staurogyne repens
Nawożenie: na razie tylko potas (roztwór K2SO4), oraz normalne dawki Easy Carbo.
Parametrów wody jeszcze nie mierzę i chyba nie zamierzam (poza pomiarem przed zakupem pierwszych zwierzaków:)
Zwierzaków jeszcze nie ma - na dniach będą krewety amano, potem otoski i może razborki klinowe - zobaczymy.
Kiedyś dodam też jakieś tło:)
Pojawiły się pierwsze glony w bardzo umiarkowanej ilości, czepiły się kilku kawałków lawy i sobie rosną:), na razie je olewam.
Foty robione telefonem, raczej kiepskiej jakości, za co przepraszam.
Całość jak widać mocno "inspirowana" pewnym projektem Olivera Knotta:), ani trochę nie siliłem się na oryginalność:)
Jeśli możecie to poradźcie kiedy zacząć podawanie mikro (gotowy mix z akwanawozów)? Podzielcie się też wszelkimi uwagami:)
