Czołem. Mam problem z
filtracją do miniaturowej kosteczki 20X20X20. Przez jakiś czas chodziła tam kaskada FZN-mini. Niestety albo mój egzemplarz jest wadliwy, albo robię coś nie tak, bo filtr wpada w irytujące wibracje i nie da się przy nim spać.
Dlatego zacząłem się zastanawiać nad filtracją zewnętrzną.
Rozważałem takie filtry: Oase FiltoSmart 60 (lub 100), Eheim Classic 150 (2211) z dokupionymi podwójnymi zaworami i ceramiką, FLUVAL 107, Eheim eXperience 150.
Tylko martwią mnie dwie sprawy:
1) jak można zgłuszyć takie mocne filtry? Dwie ostatnie pozycje to 550 i 500 litrów na godzinę, zrobi mi się totalna pralka... Owszem, można kręcić na zaworach - ale zawór zamknie się do max 50% przepływu, czy to wystarczy? Może tam waty napchać, nie mam doświadczenia niestety...
2) Jak zrobić wlot i wylot do takich ogromnych węży? Przy wężach 12/16mm może to dość "okrutnie" wyglądać

Estetyka podpowiada najmniejszy Oase, ten filtr ma mniejsze węże, ale też i najmniej pojemności... Sam nie wiem. Na razie nie mam problemów z tą kostką, ale uruchomiona m-c temu i myślę, że dodanie jej solidnej biologii nie może zaszkodzić, a raczej pomoże. A wiadomo, że małe zbiorniki prowadzi się trudniej.