Od zawsze używałem grzałem Aquael'a, które niestety nie należą do wiecznych (tutaj sprawa może się zmienić za sprawą nowej wersji GOLD ale nie o nie teraz mowa) a że w mieszkaniu mam na tyle ciepło nawet zimą bez CO to nigdy nie musiałem używać
grzałki w moim słodkim zbiorniku. W dzień mam zwykle ok 24.7 a w nocy 22.5 więc nie jest źle. Jednak nie tylko słodkim człowiek żyje i aby życie miało smaczek należy czasem też coś posolić.
W związku z powyższym naszła mnie potrzeba (konieczność) aby zakupić coś co będzie dużo bardziej niezawodne niż nasza rodzima produkcja więc wybór padł na... firmę EHEIM i jego grzałkę Jager.
Jak wiadomo stare grzałki jak i filtry mają opinie niezniszczalnych ale ... no właśnie ale! Nowe grzałki posiadają tak zwaną kalibrację, która w teorii powinna nam pomóc bardzo dokładnie ustawić naszego grzańca.
Kombinuję już drugi tydzień a grzałka grzeje w cały świat. Kalibracja nic nie daje. Niby prosty zabieg a jednak! Jakie macie doświadczenia z tym nowym modelem? Czy Wy też musieliście je kalibrować a może działały od "strzała"?