Masz na myśli to coś białego/bezbarwnego w tych smętnych pozostałościach mchu?
Zapewne jakiś
rodzaj krasnorostów, ale bez mikroskopu i atlasu, ani rusz.
Ja bym wywalił mech łącznie z tym glonem, zostawiając tylko świeże, młode, zielone pędy.
Na cokolwiek innego szkoda czasu i atłasu!