Miałem to kiedyś w kilku moich tetrach cesarskich - przywlokłem chore ryby ze sklepu. Tego nie potrafiłem wyleczyć. Czasem udało się wyjąć pęsetą robaka, ale po pewnym czasie z ryby wychodziły kolejne i to bezpośrednio z wnętrza. Nie pomogły kąpiele w fmc, healthosanie, soli, podnoszenie temp., witamy TetraVital... Zawsze osobnik, na którym pojawiał się ten biały robak, ostatecznie ginął (nieraz po 3-4 miesiącach od wyjęcia pasożyta, ale zawsze nieuchronnie). Niestety, nie posiadam mikroskopu, więc nie wziąłem tego ustrojstwa na obserwację, a szkoda...