Jak ktoś wcześniej podejrzewał to według mnie bardziej pleśń.Korzenie może były zbyt krótko i tym słabo preparowane.To jest na korzeniach w postaci takiej mazi i nie ma zielonego koloru a bardziej biało-przezroczyste(bardziej przezroczyste).Tylko dlaczego załatwiło mi to
Myriophyllum(rozpadło się praktycznie) i Rotalle(oblepia ją pomału i niszczy.Wody z kranu nie leję bezpośrednio a po minimum 24 h i plus esklarin.Poza tym jak kolega pisał po starcie dałem bactoactive(bakterie nitryfikacyjne) i z firmy AZOO recycle i discus live + psb dla dyskowców bo takie jest przeznaczenie mojego zbiornika.
Kumpel poradził mi żebym wsypał z 2 łyżki soli i natarł korzenie dobrze solą co też zrobiłem.Mam nadzieję,że katastrofy już całkiem nie będzie skoro piszecie,że samo znika.Co myślicie.
Dziękuję wszystkim za pomoc