Cześć wszystkim,
Prowadząc zbiornik na AS amazonia II (z powersand) oraz 4 podstawowymi nawozami ADA,
testy wody (kropelkowe JBL) niepokojąco nie pokazywały żadnych wartości, jeśli chodzi o azot, żelazo i fosfor, nawet jeśli testowałem dosłownie po 5 minutach od wlania nawozu. Jedyne co wykrywało to potas (15 ml/l).
WIele osób mówi o tym, że
podłoże ADA "pochłania" nawozy, ale wierzyć mi się nie chce, że dzieje się to tak szybko. Czy powinienem w związku z tym lać więcej nawozów, aby uzyskać jakiekolwiek wartości na testach, czy testowanie wody nie ma tutaj zupełnie sensu??
W moim zbiorniku pojawiły się widoczne niedobory po 3 tygodniach od startu. Producent zaleca czekać z dawkowaniem green brighty nitrogen i iron do 2 miesiąca od założenia akwarium, ale ja w ten sposób napytałem sobie biedy, bo w pewnym momencie rośliny pobladły, pożółkły i zostały dotknięte nerkozami i chlorozami i stąd była już krótka droga do wybuchu glonów. Poziom CO2 i oświetlenie było na pewno wystarczające.
Jestem świeży w temacie prowadzenia zbiornika na nawozach ADA i szczerze powiedziawszy ciężko się dokopać do konkretnych wskazówek w tym zakresie. Będę wdzięczny za jakiekolwiek rady :)