Ok, na bazie informacji, które zdobyłem tutaj:
http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/akwarystyka/akwarium/filtr-ro-technikalia-57156.htmlzapadła decyzja o zakupie filtra RO. Wprawdzie jeszcze nie zdecydowałem o konkretnym modelu, jednakże, na tym etapie wiedzy,
wydaje się to być prostą sprawą.
Chciałem jednakże zapytać, co począć z tą wodą z RO, gdy już ją będę miał zmagazynowaną w jakiejś beczce? Mam na myśli jej użyźnienie. W tym temacie jestem zupełnie zielony. O ile zgłębiłem temat nawożenia solami (choć z marnym efektem kondycyjnym roślin), używania kalkulatora nawozów i aplikowania roztworów, o tyle woda z RO oraz jej użyźnienie to u mnie jeszcze dziewiczy obszar.
Przy okazji - nie wiem, czy wygląd roślin to nie wina mikro (przynajmniej kilka cech pasuje do opisu niedoborów mikro) - tu pytanie: którego używacie i jak rozrobionego? w moim przypadku proszkowa forma wzorowana na CSM+B od Piotra Gławdela (akwanawozy)
Jakie użyźniacze polecacie? Jesteśmy skazani na firmowe (drogie w zakupie) gotowce czy można kupić jakieś tańsze - jak w przypadku soli - i spreparować coś samemu? Jak wiem, po użyźnieniu wody z RO, ma ona zawsze określony skład chemiczny. Czy ten skład jest już taki "złoty", idealny dla roślin, czy trzeba tą wodę jeszcze dodatkowo dosolić? Przypuszczam, że wszystko uzależnione będzie od wyglądu flory i na jej podstawie odpowiednia korekta solna, jednakże wolę zapytać bardziej wprawionych w nowym dla mnie obszarze akwarystyki.
Miałem nadzieję, że znajdę jakiś podpięty temat z tego zakresu, ale chyba nie ma.
Z góry dziękuję. Do tej pory zawsze było życzliwie i uczynnie. Mam nadzieję, że się tu nie zmieniło.

Pozdrowienia